FanFiction: [BPnT]

Discussion in 'Poland' started by Kirtan_Loor, Jun 16, 2004.

Thread Status:
Not open for further replies.
  1. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    Widze ze niektorzy poumieszczali swoje "wypracowanka" z sw:) Tez cos dorzuce. Mianowicie fanfik ktory pisze od zeszlego roku... i wolno mi idzie ;)

    Czesc miala juz okazje przeczytac go na mojej stronie, czesc nie, wiec moze nie zaszkodzi ;>

    ***

    #1

    Spokój nadprzestrzeni... Spokój, którego nie zmacila nawet trwajaca wokól wojna. Han i Leia lecieli do Laboratorium Otchlani, tajnej placówki, gdzie mieli sie naradzic, co robic dalej. Po drodze wysadzili Luke?a i Mare na ?Blednego Rycerza?. Jedi mieli wiele spraw do przemyslenia. Podobnie jak oni. Yuuzhanie zajeli Corusant i wiekszosc swiatów Republiki. Leia nie myslala jednak o Republice. Jej mysli zaprzataly jej dzieci. Myslala o biednym Anakinie, który zginal, ratujac rodzenstwo, pozostajace nadal w smiertelnym niebezpieczenstwie. Na wiesc o smierci najmlodszego syna, ksiezniczka zalamala sie. Gdyby nie pomoc duchowa Hana, prawdopodobnie by oszalala z rozpaczy. Wiedziala, ile mu zawdziecza. Nie mogla sie teraz poddac. Musiala uratowac bliznieta i innych Jedi, którzy wyruszyli z nimi na misje z zamiarem zniszczenia królowej Voxynów. Dlatego lecieli z Hanem do Otchlani. Znajdowala sie tam stacja ? ich tajna baza ? zbudowana z tego, co zostalo ze scisle tajnej placówki Imperium. Mogli tam w spokoju obmyslic plan uratowania blizniat.... Te przykre rozmyslania zostaly Leii gwaltownie przerwane z powodu dziwnego zachowania sie statku. ?Sokól? zawirowal, a swietliste linie zostaly zastapione bialymi punktami gwiazd. Zostali wyrwani z nadprzestrzeni!!! Minela dobra chwila, zanim Han odzyskal kontrole nad statkiem. Gdy ustabilizowal lot, Leia spojrzala na skaner, aby sie dowiedziec, co ich wyrwalo z nadprzestrzeni. Na lewo od nich unosila sie ogromna istota w ksztalcie serca. Dovin basal! To on musial to zrobic! Tuz obok zwierzecia unosil sie Yuzzhanski statek wielkosci gwiezdnego niszczyciela, ksztaltem przypominajacy kalamarnice. Jedna trzecia jego dlugosci zajmowala ?glowa?, przedzielona trzema równomiernymi wglebieniami. W nich znajdowaly sie wyrzutnie plazmy. Reszte okretu zajmowaly ?macki? przytwierdzone promieniscie do tylu kadluba. Na tych wysiegnikach znajdowaly sie koralowe skoczki. - Kochanie, chyba powinnas isc do wiezyczki ? powiedzial spokojnie Han. Leia bez slowa rozpiela pasy ochronnej uprzezy i przeszla do górnego dzialka. Lecieli z maksymalna predkoscia. Wokól nich wirowaly pociski plazmowe i blyskawice laserowe. Niestety tych drugich bylo znacznie mniej. Han wykonywal karkolomne zwroty, beczki i piruety, chcac dac jednoczesnie Leii dogodna pozycje do strzalu. W wiezyczce zas ksiezniczka spokojnie i metodycznie niszczyla wrogie mysliwce. Naliczyla juz dziesiec trafien, lecz mimo to sil wroga nie ubywalo. Przy kolejnych straceniach Leia zaprzestala liczenia. Jej nadzieja równiez przygasla. Wziela na cel nastepna wroga maszyne i zaczela ja ostrzeliwac. Wiekszosc strzalów zostala pochlonieta przez czarna dziure wygenerowana przez dovin basala, lecz trzy sie przedarly. Wroga maszyna zmienila sie w mala supernowa. Nie mogla tylko zrozumiec, jakim cudem Yuzzhanie znalezli sie tutaj. Lecieli szlakiem, który jako jeden z nielicznych nalezal jeszcze do Nowej Republiki. Kolejny nieuwazny pilot skoczka zmienil sie w ognista chmure korala yorik. Czyzby Yuzzhanie tak szybko sie posuwali? Mysl ta byla przerazajaca, ale Leii cos nie podobalo sie w tym systemie. Nie wiedziala, co ale jednak... Kolejne trafienie wstrzasnelo statkiem. Maszyna jeknela na znak sprzeciwu. Wtem z sterowni dobiegl ja glos Hana. - Kochanie, nic sie nie stalo? - Co... Nie, nic. ? odparla troche oszolomiona Leia. - To chodz do sterowni. Musze ci cos pokazac ? powiedzial Solo, mocno akcentujac ostatnie slowo. - Juz ide. Chwile potem, Leia siedziala juz w olbrzymim fotelu drugiego pilota. - Co sie stalo? ? spytala bez ogródek. - Spójrz tam, na lewo od tego gazowego giganta. ? odparl wskazujac palcem kierunek. - Nic nie widze. Tam sa tylko... Zaraz? Co to jest?! Niedaleko tej planety pojawila sie swietlista kropka. Z poczatku mala, lecz zaczela rosnac i wkrótce osiagnela takie rozmiary, ze móglby p
  2. Xi-an Jedi Master

    Member Since:
    Sep 24, 2003
    star 4
    Terminatora ogonkow? :D
    No patrzcie Kirtan sie pojawil. Swietoooo. :p
  3. Darth_Fizyk Jedi Grand Master

    Member Since:
    Jul 10, 2003
    star 5
    Ja bardzo przepraszam :p Moj program nie usowa <br>ek :p Wystarczylo otworzyc tekst w IE i przeniesc do Notatnika za pomoca Kopiuj&Wklej :p
  4. Mefistofeles Force Ghost

    Member Since:
    Jun 29, 2003
    star 4
    fakt, tego sie niestety nie da czytac :(
  5. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    Fizyk. Ale ja uzywam dreamveavera...

    Mefi, a to ponizej ;) ??
  6. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    No udalo sie... Moze byc??

    ***

    01
    ? Sokól? wisial tymczasem przestrzeni. Jednakze nie byl sam. W kabinie pilota Han i Leia obserwowali, jak olbrzymi, nieznany statek manewruje nad ich glowami. Gdy skonczyl, ?Sokól? znajdowal sie dokladnie pod nim.
    Wtedy tymczasem brzucha statku wylecialy trzy swietliste pierscienie i polecialy w dól na statek Hana i Leii. Poruszaly sie bardzo szybko i tymczasem krótkim czasie otoczyly ?Sokola?, który? zniknal, a same pierscienie powrotem wrócily i zniknely w brzuchu okretu.


    Leia siedziala w fotelu drugiego pilota i patrzyla z niedowierzaniem przez iluminator. Gdy pierscienie ich dotknely, myslala, ze zostana zniszczeni, jak Yuzzhanski statek. Okazalo sie jednak, ze nie byla to bron, lecz rodzaj teleportu, który przeniósl ich do hangaru.
    Hangar byl olbrzymi, zostal podzielony na trzy poziomy. Na kazdym stalo mrowie statków nieznanych Leii typów, za to wszystkie wykonane z tego samego dziwnego materialu, co caly i okret. Róznily sie jedynie kolorami. Ksztaltem zas przypominaly ksiezniczce Geneosjanskie jachty gwiezdne, które ogladala w muzeum.
    ?Sokól? znajdowal sie na ladowisku znajdujacym sie na najwyzszym poziomie. Przez chwile siedzieli w milczeniu. Nastepnie prawie, ze jednoczesnie rozpieli pasy i udali sie w strone rampy. Solo uderzyl otwarta reka w guzik otwierajacy.
    Gdy rampa opadla, Leie owialo lodowate powietrze. Zadrzala.
    U dolu czekal juz na nich piecioosobowy komitet powitalny.
    Schodzac w dól, Leia przygladala sie zebranym.
    Byly to istoty ? gdyz ludzie nie osiagaja takiego wzrostu ? nieznanej Leii rasy. Cztery z nich byly ubrane w dlugie, czarne plaszcze z kapturami zaslaniajacymi im twarze.
    Piata osoba byla wyzsza o glowe od pozostalych i ubrana w dluga powlóczysta, srebrny szate. Jej rekawy byly tak szerokie, iz siegaly ziemi.
    Gdy Leia podeszla blizej, stwierdzila, iz siega tej istocie zaledwie do pasa. ?Nigdy nie uwazalam sie za wysoka, ale przy nim mozna sie nabawic kompleksów? ? pomyslala.
    Straznicy rozstapili sie, a dowódca ? tak sie Leii zdawalo ? rozlozyl rece i uklonil sie.
    Istota miala chyba ze trzy lub cztery metry wzrostu, bladozielona skóre, szyje troche dluzsza, niz u ludzi i dlugie chude rece zakonczone szescioma palcami. Jej twarz byla waska i pociagla. Oczy byly calkowicie niebieskie, a usta waskie i krwiscie czerwone. Dlugie wlosy istoty nie byly upiete i opadaly fala az do kolan, co przy tym wzroscie robilo fenomenalne wrazenie.
    - Witamy w naszych skromnych progach ksiezniczko Organo ? rzekla istota niemal unizenie. ? Jestem Komandor Mada?ch Ola i dowodze tym Niszczycielem. Zechciej przyjac nasza goscine.
    Za Leia odezwal sie Han.
    - A co ze mna? ? spytal. ? Ja nie jestem zaproszony.
    - Alez skad ? Istota usmiechnela sie, pokazujac biale, szpiczaste zeby. ? Chetnie bedziemy goscic bohaterów Nowej Republiki.
    - Dziekujemy komandorze ? odparla Leia. ? Chcielibysmy wiedziec, gdzie jestesmy, oraz czego od nas chcecie.
    Komandor wygladal na zdziwionego.
    - Alez ksiezniczko, my nic od was nie chcemy ? powiedzial. ? Wrecz przeciwnie, chcemy zaoferowac wam pomoc.
    - Pomoc? ? Zdziwila sie Leia. ? A skad wiecie, ze potrzebujemy pomocy?
    - Niestety ksiezniczko nie moge odpowiedziec na to pytanie...
    - Oho, zaczyna sie ? mruknal cicho Han.
    - ...niemniej jednak moze Sedzia odpowie na wasze pytania. Mamy was do niego zawiesc.
    - SEDZIA?! ? spytali jednoczesnie Han i Leia. ? Mamy byc sadzeni?!
    Komandor zdebial.
    - Przepraszam, ale nie rozumiem. Dlaczego mielibyscie byc sadzeni? ? wyjakal w koncu. ? Sedzia prosil tylko o spotkanie.
    Teraz z kolei Leia okazala zaklopotanie.
    - Nie rozumiem cie komandorze, dlaczego...
    - Sedzia wszystko wam wyjasni ? przerwal jej zdecydowanym glosem Mada?ch Ola. ? Teraz prosze za mna. Zaprowadze was do waszych kwater.
    Po czym odwrócil sie i ruszyl w glab hangaru.
    Leia i Han stali chwile w milczeniu patrzac na ochroniarzy komandora. Dwóch poszlo z dowódca, lecz pozostali dwaj czekali przy rampie.
    - Co o tym myslisz kochanie ? zapytal zone Han.
    - Nie ma co myslec ? odparla. ? Uciec nie uciekniemy, wiec pozostaj
  7. Jag__Fel Jedi Master

    Member Since:
    Feb 8, 2004
    star 4
    Krucej sie nie dalo ?? :p (zart) Fajne czekam na wiecej :D
  8. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    No to troche poczekasz:) nie moge sie zbytnio zebrac aby napisac cos sensownego.
  9. Darth_Fizyk Jedi Grand Master

    Member Since:
    Jul 10, 2003
    star 5
    A po co Ci sensowne, :p Ja chyba nic sensownego nie pisze, a Jag i tak chce wiecej ;) :D
  10. Loru Jedi Knight

    Member Since:
    Jan 6, 2004
    star 2
    Jak dla mnie super. Czekam na ciag dalszy.
  11. Darth_Fizyk Jedi Grand Master

    Member Since:
    Jul 10, 2003
    star 5
    No patrz... a Ognisk nie chca komentowac :p
  12. Loru Jedi Knight

    Member Since:
    Jan 6, 2004
    star 2
    Jak przeczytam to skomentuje :p
  13. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    Hehe popieram :) Ostatnio mam awersje do dluzszych tekstow:)
  14. Darth_Fizyk Jedi Grand Master

    Member Since:
    Jul 10, 2003
    star 5
    Ale ogniska sa krotkie :p Niewazne :)
    W kazdym razie, twoj Fanfic mi sie nawet podobal :) I chyba gdzies go komentowalem? :)
  15. Kirtan_Loor Jedi Knight

    Member Since:
    Jul 1, 2003
    star 2
    Coz napewno na gg, a czy gdzies jeszcze to szczerze powiem nie wiem. Mialem pierwotnie na stronie mozliowsc komentowania ficow ale od 2 wersji nie mam (teraz jest 4 wersja) ;) a nigdzie chyba nie wrzucalem.:)
Thread Status:
Not open for further replies.